Miasto, które pozostawało w ukryciu. Tu powstał tajny Projekt Y

Miasto, które pozostawało w ukryciu. Tu powstał tajny Projekt Y

„`html

Szczyty Pajarito Mountain i Laboratorium Los Alamos

Stoki narciarskie ośrodka Pajarito Mountain w Nowym Meksyku wznoszą się sześćset metrów nad miejscowością Los Alamos. Dojazd z miasta na górę zajmuje około piętnastu minut. Widok z wyciągu pokazuje miasto jako małe i chaotycznie zabudowane, przy czym główna siedziba Narodowego Laboratorium Los Alamos (Los Alamos National Laboratory, LANL) jeszcze bardziej kurczy się w oczach, przypominając rozsypane klocki Lego oświetlone reflektorami.

Rola LANL i historia Los Alamos

LANL to instytucja o rocznym budżecie przewyższającym 4,6 miliarda dolarów, obejmująca ponad sto kilometrów kwadratowych płaskowyszu. Jej misja polega na rozwiązywaniu wyzwań bezpieczeństwa narodowego, co stanowi część tajnych projektów dotyczących broni jądrowej. Los Alamos powstało na potrzeby Projektu Manhattan, który miał na celu stworzenie pierwszej bomby atomowej. W tamtych czasach istnienie miasta było ściśle utajnione i przypominało zakodowane przedsięwzięcie zwane Projekt Y.

Geografia i znaczenie Los Alamos

Miasto Los Alamos jest położone na czterech płaskowzgórzach, co ogranicza jego ekspansję ze względu na urwiste zbocza. Choć LANL ma na swoim koncie przemiany na świecie, geofizyczne realia pozostają niezmienione. Należy pamiętać o miejscu, które wpłynęło na trajektorię życia na Ziemi poprzez swój wkład w rozwój broni jądrowej. Jest to także przestroga o potencjalnych konsekwencjach, jakie mogą wyniknąć z użycia tej technologii.

Współczesna rola LANL

W XXI wieku LANL zajmuje się głównie zarządzaniem spuścizną Projektu Manhattan. Laboratorium, działające pod kierownictwem Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Jądrowego Departamentu Energii w USA, ma za zadanie utrzymywać i modernizować arsenał broni jądrowej Stanów Zjednoczonych. Zgodnie z dewizą „zawsze, nigdy”, LANL dba o to, aby bomby funkcjonowały wyłącznie w pożądanych momentach i niezawodnie jak nigdy dotąd. Mimo że LANL nie jest jedynym już pracodawcą w mieście, nadal stanowi jego największą część, sprawiając, że Los Alamos przypomina miasto zakładowe.

„`