Red Bull czeka na wielki powrót? Miliarder gotów ponieść wysokie koszty za transfer
„`html
Red Bull Racing wciąż szuka partnera dla Verstappena w 2026 roku
Red Bull Racing od dłuższego czasu boryka się z trudnością w wyborze odpowiedniego drugiego kierowcy swojego zespołu na kolejne sezony Formuły 1. Sytuacja ta utrzymuje się już od kilku lat, a nieudane eksperymenty personalne mocno odbijają się na stabilności składu zespołu z Milton Keynes.
Kłopoty z obsadą drugiego fotela
Problem obsady fotela partnera Maxa Verstappena nie jest nowy. Już w sezonie 2019 Pierre Gasly nie spełnił oczekiwań włodarzy Red Bulla, przez co po kilku wyścigach został zastąpiony przez Alexandra Albona. Mimo awansu, Albon również nie potrafił dorównać Verstappenowi tempem, co w kolejnych sezonach wymusiło kolejne zmiany w składzie.
W ostatnich latach o miejsce w zespole zabiegali między innymi Sergio Perez, Liam Lawson oraz Yuki Tsunoda. Analizując te rotacje można stwierdzić, że to Albon spośród nich prezentował najmocniejszą formę – co też udowadnia jako lider zespołu Williamsa. Mimo ważnej umowy z ekipą z Grove, przyszłość Tajlandczyka w tym zespole stoi pod znakiem zapytania.
Presja akcjonariusza i możliwy transfer Albona
Według najnowszych doniesień, większościowy udziałowiec Red Bulla, Chalerm Yoovidhya, zamierza umieścić swojego rodaka właśnie w ekipie z Milton Keynes w sezonie 2026. Gotów jest nawet pokryć z własnych środków wysoką karę finansową, jaka wiązałaby się z rozwiązaniem kontraktu Albona z Williamsem przed czasem. Dla biznesmena posiadającego majątek szacowany na ponad 36 miliardów dolarów, taki koszt nie powinien stanowić przeszkody.
Potencjalne scenariusze rozwoju sytuacji
- Obecność Alexandra Albona za sterami bolidu Red Bulla może okazać się najkorzystniejszym rozwiązaniem. Tym bardziej że umowa kierowcy z aktualnym zespołem kończy się dopiero po sezonie 2027.
- Alternatywne opcje personalne, takie jak pozostawienie Yuki Tsunody, tracą na atrakcyjności – japoński zawodnik nie spełnia pokładanych w nim nadziei. Dodatkowo, planowane zakończenie współpracy Red Bulla z Hondą zapowiada cięcia w finansowaniu kariery Tsunody.
- Debiutant Isack Hadjar osiąga bardzo dobre wyniki w barwach zespołu siostrzanego Visa Cash App RB, jednak powierzanie mu fotela u boku Verstappena już w 2026 roku mogłoby negatywnie wpłynąć na rozwój jego kariery.
- W rezerwie pozostaje Liam Lawson, lecz po słabym starcie sezonu 2025 jego powrót do głównej ekipy wydaje się mało realny.
- W planach Red Bulla znajduje się również promocja 18-letniego Arvida Lindblada. Oznaczałoby to jednak konieczność zwolnienia miejsca przez jednego z aktualnych kierowców – najpewniej Liam Lawson lub Yuki Tsunoda będą musieli pożegnać się z „czerwonymi bykami”.
Podsumowanie obecnej sytuacji
Red Bull Racing niezmiennie poszukuje optymalnego składu, który pozwoli na zachowanie przewagi w Formule 1. Chęć sprowadzenia Alexandra Albona wydaje się być najbardziej sensownym krokiem w świetle obecnych wyzwań kadrowych. Nadchodzące miesiące pokażą, na jaki ruch zdecydują się decydenci zespołu.
„`