„Nie potrzebuję już waszej pomocy”. Donald Trump rozczarowuje sympatyków, a zwolennicy MAGA żądają wyjaśnień

„Nie potrzebuję już waszej pomocy”. Donald Trump rozczarowuje sympatyków, a zwolennicy MAGA żądają wyjaśnień

„`html

Konsekwencje obietnic Trumpa

Donald Trump, były prezydent USA, zmaga się z następstwami jednej ze swoich wyborczych obietnic. Podczas kampanii starał się przekonać swoich zwolenników, że ujawni prawdę o Jeffreyu Epsteinie, skazanym przestępcy seksualnym, jego tajemniczej śmierci oraz domniemanych wspólnikach. W czasie kampanii temat ten pojawiał się wielokrotnie i dla części elektoratu stanowił kluczowy punkt programu. Niemniej lakoniczny komunikat Departamentu Sprawiedliwości USA, zaprzeczający istnieniu obciążających amerykańską elitę powiązań z Epsteinem, tylko podsycił spekulacje i wywołał falę rozczarowania u zwolenników Trumpa.

Trump w pułapce własnej teorii

Wydaje się, że Trump sam zaplątał się we własne teorie spiskowe, co stało się dla niego potężnym ciosem podczas kampanii. Groźbą dla niego może być jeszcze większa burza polityczna, jeżeli ujawnione zostaną tajne dokumenty. Prawica występuje przeciwko niemu, co jest niekorzystnym posunięciem dla byłego prezydenta.

  • Jeffrey Epstein jako wpływowy bankier i elitarna postać towarzyska, został skazany w 2008 roku za przestępstwa seksualne przeciwko nieletnim.
  • Epstein zmarł w 2019 roku w więziennej celi w Nowym Jorku w niejasnych okolicznościach. Chociaż oficjalnie uznano jego śmierć za samobójstwo, okoliczności te wywołały liczne teorie spiskowe dotyczące listy wpływowych klientów Epsteina.

Krytyka z prawej strony

Dla wielu osób związanych z MAGA, Epstein stał się centralną postacią rzekomej sieci pedofilskiej wśród amerykańskiej elity, z którą Trump miał walczyć. Oczekiwano, że jego powrót do Białego Domu ujawni tę sprawę. Jednak na początku lipca prokurator generalna Pam Bondi ogłosiła, że nie istnieje żadna „lista klientów” Epsteina. W tym samym czasie do mediów trafiło nagranie z monitoringu z celi Epsteina, ale brak w nim jednej minuty, co wywołało dodatkowe spekulacje o jego morderstwie.

  1. Prawicowi komentatorzy, tacy jak Alex Jones czy Laura Loomer, oskarżyli rząd o zatuszowanie sprawy.
  2. Elon Musk krótko spekulował na temat możliwego występowania Trumpa w aktach, ale szybko usunął swój wpis.

Problemy Trumpa z bazy MAGA

Na platformie Trumpa Truth Social wielu długoletnich zwolenników również zaczęło go krytykować. Po raz pierwszy post prezydenta otrzymał więcej komentarzy niż polubień, co wskazuje na narastające niezadowolenie. Trump zareagował napięciem, wzywając swoich zwolenników do opamiętania się. „Jeśli naprawdę wierzycie w bzdury Demokratów o Epsteinie, nie potrzebuję waszego wsparcia” – pisał. To jedno z ostrzejszych wystąpień przeciwko własnym zwolennikom.

W odpowiedzi na te wydarzenia, Mike Johnson, przewodniczący Izby Reprezentantów, do tej pory lojalny Trumpowi, wezwał do ujawnienia dokumentów związanych z Epsteinem. Inni Republikanie także wykazywali irytację, zwłaszcza po wcześniejszych deklaracjach Bondi.

W Kongresie Demokraci próbowali wymóc głosowanie nad ujawnieniem wszystkich akt w sprawie Epsteina, co zostało jednak zablokowane przez Republikanów. Za kulisami rośnie presja również ze strony konserwatystów.

Administracja Trumpa znalazła się w trudnym położeniu. Dla wielu zwolenników MAGA sprawa Epsteina to symbol korupcji i przestępczości establishmentu. Trump, który przedstawiał się jako demaskator, stoi przed wyzwaniem spełnienia oczekiwań swoich zwolenników. Jeśli zawiedzie, może stracić ich zaufanie. Jak dotąd sondaże nie wskazują na znaczący spadek poparcia, jednak sytuacja ukazuje trudną do kontrolowania naturę teorii spiskowych. Trump, który przez lata podsycał nieufność wobec instytucji, teraz sam musi stawić czoła tej rzeczywistości.

„`