13 lipca, 2024

Niebywały talent! Zobacz, jak Emiliano Martinez uratował drużynę Leo Messiego

Niebywały talent! Zobacz, jak Emiliano Martinez uratował drużynę Leo Messiego

Emiliano Martinez przez jednych jest znienawidzony, a przez innych kochany. Bramkarz reprezentacji Argentyny, który zasłynął z obscenicznego gestu na mundialu w Katarze, nie raz pokazał, że lubi prowokować. Jednego nie można mu jednak odmówić. Pod względem bronienia rzutów karnych jest wręcz geniuszem. Udowodnił to po raz kolejny w ćwierćfinale Copa America. Messi nie trafił, Martinez uratował sytuację. Argentyna w półfinale Copa America.

Kolejny popis Po 90 minutach padł remis 1:1. Na bramkę Lisandro Martineza w doliczonym czasie odpowiedział Kevin Rodriguez. W tej sytuacji oglądaliśmy konkurs rzutów karnych. Ten rozpoczął się dla Argentyny wręcz tragicznie. Jej kapitan Lionel trafił w poprzeczkę. Na szczęście sytuację uratował Martinez. Golkiper Aston Villi jak zwykle w takich sytuacjach musiał być w centrum uwagi. Najpierw obronił strzał Angela Meny, a potem zatrzymał Alana Mindę. Chwilę później zaczął w charakterystyczny dla siebie sposób tańczyć z radości. Pozostali strzelcy z obu byli już skuteczni i Argentyna awansowała do półfinału, wygrywając w karnych 4:2.

Nie ma mocnych na Martineza. Ekspert od bronienia karnych.

Porażające liczby Bohaterem znów został okrzyknięty Martinez, a dziennikarze i eksperci zachwycają się jego nieprawdopodobnymi liczbami. Dla 31-latka był to już czwarty konkurs jedenastek w barwach Argentyny na wielkich i czwarty wygrany. Trzy lata temu w półfinale Copa America zatrzymał Kolumbię (3:2). Z kolei na mistrzostwach świata w Katarze do jedenastek wychodził dwa razy – w ćwierćfinale z Holandią (4:3) i wielkim z Francją (4:2). Teraz dołożył do tego zwycięską serię z Ekwadorem (4:2).

Aż trudno w to uwierzyć, ale w konfrontacjach z grającym w narodowych barwach Martinezem rywale wykorzystali zaledwie połowę jedenastek. Z 24, jakie musiał bronić, tylko 12 zamienili na gole. Dziewięć wybronił Martinez, dwa strzały były niecelne, a jeden odbił się od poprzeczki. Takie statystyki w portalu X przywołał Fabrizio Romano. Dzięki swojemu bohaterowi Argentyńczycy jako pierwsi wywalczyli awans do półfinału Copa America.

Rozegrają go w środę 10 lipca.

Ich przeciwnika wyłoni sobotni ćwierćfinał Kanada – Wenezuela, który rozpocznie się o 3:00 w nocy czasu.