20 lipca, 2024

Putin obija się, tracąc krew w próbie obejścia sankcji. To dowód ich skuteczności. Wystarczy rzucić okiem na te wyniki [ANALIZA]

Putin obija się, tracąc krew w próbie obejścia sankcji. To dowód ich skuteczności. Wystarczy rzucić okiem na te wyniki [ANALIZA]

Czytając nagłówki, można by uwierzyć, że kontrole eksportu mające na celu ograniczenie dostępu Rosji do zachodniej technologii nie działają. Sensacyjne historie szczegółowo opisujące, w jaki sposób Moskwa importuje najwyższej klasy zaawansowane technologicznie towary dla swojego wojska — z naruszeniem kontroli eksportu USA i UE — są wszędzie. UE zatwierdza pierwsze w historii sankcje na rosyjski gaz. Z budżetu Kremla może wyparować fortuna. Te doniesienia są prawdziwe — i mają znaczenie. Są one również przydatne w podnoszeniu świadomości wśród decydentów politycznych na temat wielu luk prawnych, które należy naprawić, aby ograniczyć zdolność Moskwy do prowadzenia wojny przeciwko Ukrainie. Jednak te historie odzwierciedlają tylko część prawdy — a rzeczywistość może być mniej ponura, niż sugerują chwytliwe nagłówki.

Prawda o kontrolach eksportu

Prawdę mówiąc, kontrole eksportu prawdopodobnie działają lepiej, niż mogłoby się wydawać. Rosja i tak traci fortunę. Zacznijmy od szerszej perspektywy i danych, które nigdy nie trafiają na pierwsze strony gazet: w 2023 r. rosyjski import technologii najwyższej klasy (czytaj: wyprodukowanej na Zachodzie) technologii spadł o 30-40 proc. w porównaniu z poziomem sprzed wojny. Oczywiście nie ma wątpliwości, że to nie wystarczy, aby zatrzymać rosyjską machinę wojenną i że należy zrobić więcej — np. poprzez zmuszenie zachodnich instytucji finansowych do zwiększenia należytej staranności przy sprzedaży półprzewodników. Jednak tak gwałtowny spadek wcale nie jest nieistotny. Zwłaszcza gdy rosyjskie potrzeby w zakresie zaawansowanych technologii są wyższe niż kiedykolwiek.

Skuteczność kontroli eksportu

Kontrole eksportu zasługują na uznanie. Sugestie, że są one całkowicie nieskuteczne, nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Nawet jeśli Moskwie udaje się sprowadzić podstępem niektóre towary, płaci za nie zawyżone ceny. Weźmy, chociażby, import z Turcji — jednego z głównych podejrzanych, jeśli chodzi o obchodzenie kontroli eksportu. Mediana cenowa wzrosła o 80 proc. w pierwszej połowie 2023 r. w porównaniu z 19-proc. wzrostem tureckich dostaw do innych krajów. Sugeruje to, że Moskwa musi płacić bardzo wysoką premię, aby zabezpieczyć zachodnie towary, a kontrole eksportu są tego główną przyczyną.

Wpływ kontroli eksportu na dzisiejsze relacje polityczne

To evidentny sukces Zachodu, zgodny z celem sankcji, jakim jest zmniejszenie technologicznej i finansowej zdolności Rosji do prowadzenia wojny. Inni sąsiedzi Rosji również są postrzegani jako gracze naginający zasady, jeśli chodzi o towary zaawansowane technologicznie. Zwiększona pomoc Chin dla Rosji jest dobrze znana, jednak nie oznacza to, że zachodnie kontrole eksportu są nieskuteczne. Istnieją również inne czynniki, takie jak relacje handlowe Europy z sąsiadami Rosji, które mają istotny wpływ na obecną sytuację.

Podsumowanie

Opierając się na twardych faktach, sugerowanie, że kontrole eksportu w Rosji są kompletną porażką, to naiwne myślenie. Pomimo pewnych luk, te środki są skuteczne w ograniczaniu zdolności Moskwy do uzyskiwania dostępu do zaawansowanych technologicznie towarów i utrudniają Kremlowi prowadzenie wojny. Zaskakujące jest zatem, że zachodnie media i eksperci, sympatyzujący z Ukrainą, często powtarzają tezę o bezużyteczności kontroli eksportu, co brzmi jak echa propagandy Kremla. Być może to właśnie fakt, że Rosja tak bardzo przejmuje się tymi środkami, świadczy o ich skuteczności.